bodaczow v4.5
Start Wiadomości Aktualności Już tłoczą olej w Bodaczowie ("Kronika Tygodnia")

Reklama

Reklama
Reklama

Klemensow.pl
domena do wynajęcia wraz z powierzchnią na stronę internetową i pocztę elektroniczną!

Komunikat

Poszukujemy redaktorów

  Zapraszamy do współpracy! Wiek nie gra roli, ważne jest abyś miał / a ochotę współtworzyć witrynę naszej malowniczej miejscowości. Wszelkich instrukcji w prowadzeniu strony, typu: dodawanie artykułów, zdjęć, ogłoszeń, itp. udzieli administrator.


Zainteresowanych proszę o kontakt na e-mail, który znajdziecie w dziale Redakcja .

 

Już tłoczą olej w Bodaczowie ("Kronika Tygodnia")
( 0 Ocen )
Wpisany przez Gal Anonim    czwartek, 30 lipca 2009 21:30

Rzepakowe żniwa rozpoczęte, a w Zakładach Tłuszczowych w Bodaczowie pełną parą pracuje nowa linia technologiczna. To największa inwestycja w branży spożywczej w regionie, dzięki niej rolnicy ze wschodniej Polski nie będą mieli problemu ze sprzedażą surowca w perspektywie kilkudziesięciu następnych lat

Bodaczowskie zakłady, które do tej pory przerabiały około 110 tys. ton rzepaku rocznie, będą teraz przerabiać nawet i pół miliona ton na rok. Jednak, żeby tak się stało, rolnicy muszą produkować więcej rzepaku. Teraz we wschodniej Polsce to zaledwie 2-3 procent zasiewów, zaś na terenie Polski zachodniej – 15-16 proc. Dlaczego tak się dzieje? Rolnicy uważają, że rzepak jest dobry tylko jako płodozmian. Narzekają, że jest delikatną rośliną, wymagająca nawożenia i pielęgnowania, a cena nie pozwala osiągnąć dużego zysku z uprawy.
Jednak nie wszyscy tak uważają, skutkiem czego uprawy rzepaku w innych częściach kraju dynamicznie się rozwijają (w ubiegłym roku zbiory przekroczyły 2 mln ton, co oznacza wzrost o ponad 30 procent rok do roku).
- W tym roku zebrałem rzepak z 4,5 hektara, przy średniej wydajności 3,5 t z hektara, a na przyszły rok planuję powiększenie areału do 10 ha – mówi Sławomir Sosnowski, dostawca rzepaku do ZT w Bodaczowie, wicemarszałek województwa lubelskiego. - Przy większych kosztach uprawy rzepaku, droższych nawozach i środkach ochrony niż stosowanych do zbóż, paradoksalnie opłacalność uprawy rzepaku jest niezła - średnio cena tony rzepaku jest 100 procent wyższa niż tony pszenicy. Oczywiście cena nie jest stabilna i zależy do wahnięć kursu euro, wysokości plonów w skali Europy, czy nawet świata, bowiem zapotrzebowanie na rzepak rośnie szybciej niż jego areał. Pewność oczywiście daje kontraktacja, która zapewnia konkretną, stabilną cenę, dlatego cały zebrany rzepak sprzedaję do Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie.
Cena rzepaku w ubiegłym tygodniu wynosiła średnio 1 100 zł za tonę. Jednak rolnicy liczyli, że zbiory będą słabsze, a cena jeszcze wzrośnie. Utwierdzali ich w tym przekonaniu doradcy z LODR oraz wiosenne ceny na MATIF, które dochodziły do 1 450 zł za tonę.
- Od lat cena skupu rzepaku w naszym zakładzie uzależniona jest od aktualnego poziomu cen na rynkach europejskich i w oparciu o notowania giełdy MATIF. To gwarantujemy kontrahentom w zawartych umowach kontraktacyjnych i realizujemy co roku podczas skupu. Nasze ceny należą do najwyższych w kraju – mówi Artur Stankiewicz, kierownik Działu Kontraktacji Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie. – Jednak od miesiąca cena rzepaku na MATIF spada. Okazało się, że zbiory wcale nie były takie słabe, jak jeszcze wiosną prognozowano. Swoje ceny obniżyli wszyscy konkurenci, więc my także musimy dostosowywać się do reguł rynku. Jednak uważam, że cena wcale nie jest zła.
Rzepak, który teraz jest skupowany, trafia już na nową linię technologiczną, która powstała obok starego zakładu w Bodaczowie. Tłocznię, ekstrakcję oraz instalację do oczyszczania oleju wyprodukował belgijski koncern Desmet Ballestra. To największa inwestycja tego typu w Polsce, w zakładzie kontrolowanym przez polski kapitał. ZT w Bodaczowie należą do braci Pawła i Piotra Skerczyńskich, którzy są właścicielami m.in. Grupy Wydawniczej SŁOWO sp. z o.o., wydawcy „Kroniki Tygodnia”, „Słowa Podlasia” i „Super Tygodnia Chełmskiego”.
- Olej z nowej instalacji, z tak zwanego pierwszego tłoczenia, trafia do zbiornika, skąd może być wykorzystywany do produkcji najwyższej jakości oleju jadalnego – mówi Piotr Skerczyński, prezes Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie sp. z o.o. – Powstający z oczyszczania śruty heksanem olej może być wykorzystywany do produkcji biopaliw.
ZT są dostawcą oleju dla producentów estrów do biodiesla z grup kapitałowych Lotosu i Orlenu. Skupują rzepak od 10 tysięcy rolników na terenie Polski wschodniej. Są jednym z największych zakładów przetwórczych na Lubelszczyźnie. Działają na rzecz zwiększenia obszaru zasiewów, bo uważają, że rzepak ma na Lubelszczyźnie dużą przyszłość.
Źródło

 

Komentarze (2)
Dobrze, dobrze!
1 niedziela, 02 sierpnia 2009 11:18
Użytkownik Testowy
Podoba mi się to, że "nasz" zakład nie upadł jak cukrownia Klemensów, że zainwestowano w jego rozwój.
witam
2 niedziela, 17 lipca 2011 10:28
waldek
cena zepaku

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:
 
© 2008 - 2012 Bodaczow.pl - wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Pomelo Studio